Chat with us, powered by LiveChat

#growUp!

Zaznacz stronę

Strona głównaCase studyAdWordsPytaj 5 razy „Dlaczego?”. Case study Evita

Pytaj 5 razy „Dlaczego?”. Case study Evita

Problem: Evita to sklep zielarski z preparatami leczniczymi, witaminami i suplementami diety. Nie wszystkie produkty, które znajdują się w asortymencie naszego Klienta, nadają się do reklamowania w kampanii produktowej – niektóre z nich naruszają ustalone przez Google zasady. Z tego powodu konto Google Merchant Center było stale zawieszane.

Konto GMC to konto sprzedawcy pozwalające przesyłać informacje o sklepie i wybrane produkty z asortymentu w celu udostępnienia ich w Zakupach i innych usługach Google. Założenie GMC i powiązanie go z Adwords jest obligatoryjne do uruchomienia kampanii produktowej (PLA od „Product Listing Ad”). Z naszego doświadczenia wiadomo, że warto uruchomić kampanię PLA, ponieważ w większości przypadków daje ona bardzo dobre wyniki sprzedażowe na tle pozostałych kampanii. Jest to często „motor napędowy” dla e-biznesu.

Pytanie #1: Czy w tym przypadku jest w ogóle szansa na uruchomienie kampanii PLA?

Tak, pod warunkiem, że reklamowane będą w niej jedynie produkty, które nie łamią zasad Adwords. Wszystkie produkty muszą być zgodne z zasadami zawartymi w „Opieka zdrowotna i leki”. Tytuły produktów oraz opisy, zarówno na stronach docelowych, jak i w feedzie produktowym, nie mogą m.in.:

  • być powiązane z lekami na receptę (lista zabronionych substancji),
  • obiecywać poprawy zdrowia,
  • wskazywać na to, że wpływają na zmianę stanu zdrowia,
  • być związane z zagrożonymi gatunkami zwierząt (np. Iskial, Viscacora – olej z wątroby rekina).

Pytanie #2: Jaki feed produktowy uruchomić?

Feed produktowy (plik produktowy, data feed) jest to plik, który zawiera opisy i atrybuty produktów znajdujących się w ofercie sklepu. Zazwyczaj występuje on formacie XML lub CSV.

W tym przypadku dobrym rozwiązaniem jest uruchomienie na początku feedu ręcznego (pliku w Arkuszu Google z wprowadzonymi manualnie wartościami) z wybranym asortymentem.

 

Utworzony feed ręczny będzie wymagał wprowadzenia poniższych danych:

Wyselekcjonowane produkty można przekopiować z feedu automatycznego (z pliku XML lub CSV, który został wygenerowany z panelu sklepu, o którym wspomniałem powyżej). Pozwoli to później wychwycić, które z produktów są problematyczne.

Pytanie #3: Produktów jest kilka tysięcy i ciężko zlokalizować te, które łamią poszczególne zasady. Jak je znaleźć?

Sprawdzić część produktów, ich tytuły i opisy na stronach docelowych oraz
w feedzie. Tam, gdzie pojawią się informacje obiecujące poprawę stanu zdrowia oraz wpływające na/zmieniające sposób funkcjonowania organizmu, edytować je. Dodatkowy problem mogą stanowić również same nazwy produktów, bo nawiązują np. do zagrożonych gatunków zwierząt lub są związane z obniżeniem cholesterolu. Takie produkty należy po prostu wykluczyć z feedu. Po dodaniu „poprawnych” produktów, powinno się odczekać najlepiej kilka-kilkanaście dni, aby cały reklamowany asortyment został sprawdzony przez mechanizmy Google’a. Następnie wprowadzać systematycznie resztę towaru.

Pytanie #4: Cyklicznie odrzucane są coraz to nowe produkty. Jak zapanować nad tym chaosem?

Pytanie #5: Kiedy można uruchomić feed automatyczny i czy warto to zrobić?

Feed automatyczny może być aktualizowany o nowe produkty, zmiany cen i dostępności praktycznie bez naszego udziału. Warto więc spróbować go uruchomić. Można pokusić się o jego włączenie w momencie, gdy wygląda on tak samo jak feed ręczny, a żaden z produktów w feedzie ręcznym nie jest odrzucony z powodu naruszenia zasad.

 

Jak utworzyć feed automatyczny, można przeczytać tutaj.

Rozwiązanie: Kontakt z supportem Google w celu poznania powodu odrzucenia poszczególnych produktów, ale przede wszystkim dążenie do zamierzonego celu, tzn. naprawa bieżących błędów i systematyczna współpraca, przy dobrym kontakcie z Klientem, są kluczem do sukcesu.

 

Uruchomione kampanie PLA osiągały przez cały okres działania bardzo dobre wyniki, średnio ROAS >830%, marża 88%. Podobne wskaźniki sprzedażowe zostały zachowane podczas całego dotychczasowego procesu skalowania kampanii.

Decyzja o zmianie agencji na SEMPAI nastąpiła w styczniu 2013 roku. Już po roku kampania AdWords, przejęta od innej agencji, została przeskalowana 4-5 krotnie od stanu zastanego. Wymodelowanie tygodniowego trendu przełożyło się na znaczące wyostrzenie wskaźnika konwersji. W naszej współpracy bardzo szybko wykorzystywane są wszelkie nowinki już na etapie beta-testów, co Google przekłada na korzyści dla mojego sklepu. SEMPAI oferuje ponadto dobre wsparcie w działaniach wykraczających poza kampanie AdWords. Audyt przeprowadzony ostatnio przez konkurencyjną agencję, nie wykazał istotnych możliwości poprawy działań. To tylko umocniło naszą partnerską relację, która trwa do dnia dzisiejszego.

Wojciech Kyciak bezokularow.pl