Strona główna → Blog → Content Marketing → Blog w Twoim e-sklepie nie ma autora? To błąd! Blog w Twoim e-sklepie nie ma autora? To błąd! Iwona Bortniczuk 13 czerwca, 2025 Przeczytasz w ~ 10 min. Ostatnia aktualizacja: 13 czerwca, 2025 Masz firmowego bloga, regularnie publikujesz treści, inwestujesz w content – ale nie widzisz efektów? Ruch z wyszukiwarki stoi w miejscu, nie pojawiasz się w wynikach w ChatGPT albo Claude, a współczynnik konwersji spada? Jeśli Twoje treści „nie działają”, problem może leżeć nie w tematach, nie w SEO, nie w copywriterach — ale w… autorach. A raczej w ich braku. Nie podpisujesz tekstów na blogu? Możesz wiele stracić. Anonimowe treści nie budują zaufania ani u użytkowników, ani w oczach Google czy wyszukiwarek opartych na AI. W tym artykule pokażę Ci, dlaczego autor (taki „prawdziwy”, z imieniem, nazwiskiem i podstroną z bio) może zdecydować o tym, czy Twoje treści będą widoczne. I jak to wdrożyć, nawet jeśli nie masz w zespole znanych nazwisk albo w przypadku, gdy współpracujesz z agencją. Dlaczego popełniasz błąd, pomijając autora na firmowym blogu? Załóżmy, że masz firmę specjalizującą się w sprzedaży, projektowaniu i montażu fotowoltaiki. Prowadzisz bloga, publikujesz przydatne artykuły, ale… użytkownik nie ma pojęcia, kto za nimi stoi. Żadnych nazwisk, żadnych biogramów, zero wskazówek, czy autor wie, o czym pisze. Jeśli Twoje artykuły są anonimowe, wyszukiwarki mogą nie zaufać Twojej stronie i nie wyświetlać jej wysoko. Google i AI nie wiedzą, czy za treścią stoi ekspert, czy przypadkowy autor-widmo. A skoro nie mają pewności co do jakości i wiarygodności źródła, nie chcą ryzykować – co może negatywnie wpłynąć na widoczność witryny. Efekt? Twoje treści nie trafiają do osób, które ich szukają, CTR w wynikach wyszukiwania spada, ruch z Google nie rośnie mimo inwestycji w content, blog nie wspiera sprzedaży ani nie buduje zasięgu, a pieniądze zainwestowane w copywriting nie przynoszą zwrotu. Dla algorytmu brak autora to sygnał ryzyka. Dla Ciebie – realna strata biznesowa. Jeśli zaś tekst został przygotowany przez osobę podpisaną imieniem, nazwiskiem i z konkretnym doświadczeniem, poczucie bezpieczeństwa użytkownika rośnie. Możesz zyskać: wyżze pozycje w Google, większe szanse na obecność w odpowiedziach AI, silniejszą markę (firmową i/lub osobistą), większe zaufanie użytkowników = więcej konwersji. Kto powinien pisać artykuły na Twojego bloga? Teraz pewnie zastanawiasz się, kto powinien publikować na blogu w Twoim sklepie internetowym? Założę się, że masz na pokładzie kogoś takiego! Może to być np.: Product manager – zna produkty, wie, co się sprzedaje, czego szukają klienci oraz jakie funkcje są najważniejsze. Może tworzyć praktyczne przewodniki zakupowe, zestawienia i porównania (a takie autentyczne treści są premiowane przez wyszukiwarki!). E-commerce manager – rozumie ścieżkę klienta, analizuje dane, zna potrzeby użytkowników. Świetnie sprawdzi się jako autor treści o wyborze produktów oraz trendach. Specjalista ds. marketingu – umie ubrać korzyści w słowa, zna język Twoich klientów, czuje tone of voice marki. Może tworzyć tematyczne artykuły, odpowiadać na pytania użytkowników, edukować. Copywriter z doświadczeniem w Twojej branży – z powodzeniem może zostać „twarzą” treści! Idealnie, jeśli specjalizuje się w Twojej tematyce i ma już zbudowane portfolio. Nie masz kogoś takiego? Zastanów się nad zleceniem swoich treści agencji contentowej – takiej jak Sempai – i np. modelem ghostwritingu. W tym przypadku artykuły blogowe realizuje copywriter – ale ze wsparciem merytorycznym Twoim lub Twoich specjalistów. Po dokładnej weryfikacji treści zostaną podpisane nazwiskiem eksperta Twojej marki, dzięki czemu będą pracować na siłę brandu w wyszukiwarce. Dodaj autora na firmowym blogu – jak to zrobić krok po kroku? Krok 1. Dodaj podpis autora pod każdym artykułem. Imię i nazwisko, stanowisko lub specjalizacja (np. „Anna Zielińska, e-commerce managerka w [nazwa firmy]”). Zyskujesz: większe zaufanie, wyższy CTR. Krok 2. Stwórz dedykowaną stronę autora. To może być prosta podstrona, ale musi zawierać: kim jest autor, w czym się specjalizuje i gdzie można go znaleźć (linki do profili społecznościowych to moim zdaniem must have). Zyskujesz: lepsze zrozumienie przez Google, wzrost topical authority, więcej powracających użytkowników. Krok 3. Dodaj dane strukturalne, czyli informacje dla robotów skanujących witrynę. Zyskujesz: szansę na wyświetlenie autora w wynikach, długofalowy wzrost widoczności treści. Krok 4 Linkuj do zewnętrznych źródeł. Jeśli ekspert występuje na eventach, publikuje w mediach branżowych, ma profil na LinkedIn — pokaż to. Zyskujesz: silniejszy sygnał zaufania dla algorytmów + większe zaufanie odbiorców. Krok 5. Potraktuj stronę autora jako tematyczny content hub. Zbierz tam wszystkie publikacje autora. Uporządkuj je tematycznie lub według dat. Zyskujesz: silniejsze wewnętrzne linkowanie, dłuższy czas sesji, więcej zaangażowania. Krok 6. Aktualizuj bio. Autorzy zdobywają nowe doświadczenia – pokaż to! Zaktualizuj zdjęcia, stanowiska, nowe artykuły. Zyskujesz: aktualność treści, zgodność z wymaganiami Google, lepsze wyniki w AI-driven search. Autor = jak wdrożyć dane strukturalne? Jeśli chcesz, aby Twój autor był widoczny, nie zapomnij o kwestiach technicznych. Musisz wdrożyć na stronie tzw. dane strukturalne, które pomogą wyszukiwarkom zrozumieć, kim jest autor. Dzięki temu Google może powiązać wpis z konkretną osobą i ocenić ją w szerszym kontekście. Dane strukturalne to fragmenty kodu. Wprowadza się je w kodzie HTML strony – najczęściej w sekcji <head> lub bezpośrednio w szablonie artykułu (np. przez CMS lub wtyczkę SEO). Skorzystaj z oficjalnej instrukcji Google dostępnej tu: https://developers.google.com/search/docs/appearance/structured-data/article?hl=pl#author-bp Jak powinna wyglądać podstrona autora? Źródło: https://zdrowie.natemat.pl/ źródło: ifirma.pl Źródło: sempai.pl Według jakich czynników Google „ocenia” autorów? Google ocenia autora nie na podstawie jednego czynnika, ale całej układanki sygnałów. Im bardziej spójny i autentyczny jest obraz autora, tym większe korzyści dla całej strony. Przedstawię to na przykładzie bloga w e-sklepie meblowym. Liczą się: Historia publikacji Jeśli autor regularnie pisze o aranżacji wnętrz – nawet wyłącznie na Twoim blogu – Google zaczyna kojarzyć go jako osobę z doświadczeniem w tej tematyce. To podnosi ocenę jakości tekstów i zwiększa szanse na wyższe pozycje. Specjalizacja i spójność tematyczna Autor, który skupia się na jednej tematyce, takiej jak aranżacja wnętrze, wzmacnia tzw. topical authority strony (spójność tematyczną). To może przełożyć się na lepszą widoczność, zwłaszcza przy długich zapytaniach (long tail) i w wynikach generowanych przez AI. Jeśli masz na blogu kilku autorów – np. jeden pisze o stylach i trendach we wnętrzach, a drugi publikuje recenzje i porównania produktów – każdy z nich wnosi inne sygnały jakości. Razem budują silniejszy wizerunek sklepu jako eksperta. Wzmianki i cytowania w wiarygodnych źródłach Dla Google liczy się nie tylko to, co autor pisze na Twoim blogu, ale także czy ktoś inny go cytuje, zaprasza, wspomina. Im więcej takich sygnałów z zewnątrz, tym silniejszy profil autora – a to przekłada się na wyższy autorytet całej strony. Nie chodzi od razu o występy w ogólnopolskiej telewizji. Wystarczy, że autor z Twojego bloga: udzielił komentarza w artykule branżowym (np. o popularności stylu skandynawskiego), został zacytowany w poradniku na portalu wnętrzarskim, wystąpił w podcaście lub webinarze, pojawił się w raporcie eksperckim, np. o prognozach trendów na przyszły rok. Potwierdzone doświadczenie Wyszukiwarki szukają dowodów na to, że autor naprawdę zna się na tym, o czym pisze. Jeśli autor ma doświadczenie branżowe, wykształcenie związane z tematyką witryny albo certyfikaty – to wszystko działa na jego (i Twoją) korzyść. W przypadku bloga w sklepie meblowym dodatkowym atutem będzie: wykształcenie kierunkowe (architektura wnętrz, projektowanie mebli, wzornictwo), doświadczenie zawodowe (np. praca w agencji wnętrzarskiej, studiu projektowym), certyfikaty (np. szkolenia z ergonomii, design thinking, CAD). Oczywiście, wykształcenie branżowe to nie must have, ale miły dodatek. Nie musisz przebudowywać contentu ani zmieniać strategii. Wystarczy podpisywać artykuły, dodać bio, zdjęcie, kilka linków – i zadbać o to, żeby za treścią stał człowiek, a nie anonimowy „Zespół” albo „Redakcja”. To drobna zmiana, ale jako element przemyślanych działań w zakresie optymalizacji pod wyszukiwarki Google i AI może mieć naprawdę duże znaczenie. Od czego zacząć? Sprawdź, czy Twoje artykuły mają autora. Jeśli nie – popraw to dziś. Autor na firmowym blogu – najczęstsze pytania i odpowiedzi Czy warto pokazywać autora, jeśli nie jest znany w branży? Tak, zdecydowanie. To nie konkurs popularności. Google docenia przede wszystkim autentyczność, spójność tematyczną i doświadczenie. Nawet jeśli autor nie jest jeszcze rozpoznawalny, jego obecność – imię, nazwisko, bio – to sygnał, że za treścią stoi prawdziwa osoba, a nie anonimowa redakcja. Co zrobić, jeśli teksty pisze copywriter, a nie ekspert? To bardzo częsta i całkowicie akceptowalna sytuacja. W takim przypadku warto zastosować model współautorstwa: copywriter przygotowuje treść, ale jest ona konsultowana z ekspertem merytorycznym, który firmuje ją swoim nazwiskiem. Można też jasno komunikować rolę każdego z twórców – np. „Tekst opracowany we współpracy z naszym specjalistą ds. podatków” – albo podpisywać artykuły jedynie nazwiskiem eksperta. Co jeśli pracownicy nie chcą podpisywać się pod treściami? Nie każdy musi być „twarzą firmy” – i to jest w porządku. Warto jednak rozmawiać o korzyściach: rozwój osobisty, widoczność w branży, większy wpływ na komunikację marki. Często opór wynika z niepewności lub braku wsparcia. Daj pracownikom narzędzia, pomóż im się przygotować, a z czasem mogą stać się Twoimi ambasadorami. Czy muszę mieć rozbudowaną stronę autora? Na początek wystarczy prosta podstrona z imieniem, nazwiskiem, zdjęciem i krótkim biogramem. To mały krok, który daje duże efekty — zarówno w odbiorze treści przez użytkowników, jak i w kontekście SEO. Co jeśli w artykule pojawi się błąd lub nieścisłość? To się zdarza nawet najlepszym. Można szybko zareagować, poprawić treść, pokazać profesjonalne podejście – szczerość może nawet wzmocnić markę osobistą. Użytkownicy cenią transparentność i odpowiedzialność. Czy warto tworzyć więcej niż jedną stronę autora? Jeśli na blogu regularnie publikuje kilku ekspertów, zdecydowanie warto. Każdy z nich może (i powinien) mieć swoją dedykowaną podstronę. Autorzy stają się „twarzami” konkretnych tematów i mogą budować własną rozpoznawalność w obrębie serwisu. Jak mierzyć skuteczność wdrożenia widocznych autorów? Można analizować m.in. wzrost zaangażowania użytkowników (czas na stronie, przewijanie, współczynnik odrzuceń), liczbę zapytań brandowych z nazwiskiem autora, wzrost CTR w Google Search Console oraz reakcje w social mediach. W dłuższym terminie widoczny autor może też ułatwiać link building i zdobywanie wzmianek. Czy można promować artykuły autora jako element kampanii reklamowej? Jak najbardziej. Ekspercka treść podpisana nazwiskiem specjalisty nadaje się do kampanii wizerunkowych, leadowych lub edukacyjnych. Czy można korzystać z AI do pisania treści podpisywanych przez autora? Tylko pod warunkiem, że finalna wersja jest redagowana, rozbudowywana, uzupełniana i zatwierdzana przez eksperta. Google nie zabrania korzystania z AI, ale oczekuje, że autor (osoba) ponosi odpowiedzialność za jakość i wiarygodność treści. W przeciwnym razie możesz zaszkodzić swojej stronie pod kątem EEAT. Używaj AI z głową – jako wsparcie, a nie główne narzędzie pracy. Czy autor również powinien dystrybuować treści, np. w social media? Zdecydowanie tak. Wspieranie dystrybucji własnych treści (np. przez LinkedIn, komentarze, udostępnienia) pomaga w budowie marki osobistej i zwiększa zasięg publikacji. Źródła: https://plusroi.com/how-to-get-a-google-author-knowledge-panel-and-why-it-matters-in-ai-search https://developers.google.com/search/blog/2022/12/google-raters-guidelines-e-e-a-t https://developers.google.com/search/docs/fundamentals/creating-helpful-content https://www.searchenginejournal.com/google-e-e-a-t-how-to-demonstrate-first-hand-experience/474446/ https://backlinko.com/google-e-e-a-t https://www.mdmarketingdigital.com/blog/en/author-pages-and-e-e-a-t/ https://wildcatdigital.co.uk/blog/are-author-pages-important-for-seo/ https://www.linkedin.com/pulse/optimising-author-pages-seo-comprehensive-guide-eeat-cody-stallard-nsaqe https://www.seoclarity.net/blog/google-authorship https://searchengineland.com/google-identify-evaluate-authors-e-e-a-t-395639 https://www.bloggeroutreach.io/blog/author-authority https://kenpeluso.me/the-importance-of-author-authority-in-seo-an-in-depth-guide/ https://aioseo.com/how-to-write-an-author-bio-that-boosts-your-google-e-e-a-t-signals/ https://www.linkedin.com/pulse/boost-your-seo-author-bios-googles-eeat-strategy-explained-raulf-8b3ac Dostęp online do wszystkich: 17 maja 2025 Jak oceniasz tekst? Submit Rating Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 9 Bądź pierwszy i oceń tekst. Powiązane artykuły Digital marketing 2026: co się zmieni, co przestanie działać i gdzie szukać przewagi Jak AI zmienia to, które marki wygrywają? O przyszłości wyborów konsumentów w erze LLM-ów Brief dla copywritera: dlaczego opłaca się go przesłać agencji na starcie współpracy? Content marketing a SEO – jak je skutecznie łączyć? Insight konsumencki w strategii marki: dlaczego jest tak ważny? Tęczowy model DISC w e-commerce – jak pisać teksty do poszczególnych kolorów klientów Iwona Bortniczuk Content Marketing Team Leader Mój pierwszy artykuł, który ukazał się w prasie, traktował o budowaniu z glinosłomobeli i żerdzi. Potem było jeszcze ciekawej: publikacje o elektryce, instalacjach, halach rolniczych, logistyce i cięższym transporcie… Umiejętność pisania o wszystkim przydaje mi się w Sempai, gdzie osiadłam po latach na freelancie. Jestem Content Marketing Team Managerką świetnego zespołu. Razem tworzymy, optymalizujemy i analizujemy treści oraz projektujemy strategie contentowe dla e-commerce’ów. Aktualnie moją największą zajawką jest pozycjonowanie treści pod wyszukiwarki AI. Kategorie Analityka WebowaBez kategoriiContent MarketingE-commerceFacebook AdsGoogle AdsMarketing automationMarketplace marketingPoradnikReklama wideoSEOStrategia digitalTikTok AdsZ życia agencji Podziel się