Chat with us, powered by LiveChat

#growUp!

Zaznacz stronę

Strona głównaBlogAnalityka WebowaJak odfiltrować ruch z banków w Google Analytics?

Polski Internauta w 2019 roku wydawał miesięcznie średnio nieco ponad 1000 zł na zakupy on-line1. Dla porównania w 2018 roku średnie miesięczne wydatki w sklepach on-line wyniosły średnio niespełna 700 zł2. Wraz z rozwojem rynku e-Commerce powstają nie tylko nowe możliwości reklamowania swoich produktów w Internecie, ale również nowe możliwości jeśli chodzi o płatności on-line. Nie tak dawno za nasze zakupy on-line mogliśmy zapłacić tylko za pomocą przelewów tradycyjnych lub za pobraniem – bezpośrednio u kuriera dostarczającego nasze zakupy. Dziś kupujący mogą płacić za swoje zakupy zarówno za pomocą szybkich przelewów, jak i kart płatniczych, BLIKu czy e-walletów. Nowe możliwości dla internautów oznaczają jednak często nowe wyzwania dla analityków.


Problemy z atrybuowaniem konwersji

Ogromna część przychodów generowanych w sklepach internetowych przez internautów została zarejestrowana przez konta Google Analytics (w 2018 roku szacowano, że Google Analytics nie zbiera ok. 10% ruchu w serwisach, pod które jest podpięty – w skrajnych przypadkach GA nie rejestrowało nawet 20% ruchu3). Jednak jaka część tych przychodów została źle zaatrybuowana do konkretnego źródła ruchu? Powodów dla których Google Analytics źle przypisuje konwersje jest nieskończenie wiele. Jest jednak jeden, który możemy w łatwy sposób samodzielnie wykryć i jeszcze łatwiej naprawić – przypisywanie konwersji stronom banków i bramek płatności.

Dlaczego transakcje w moim sklepie są błędnie przypisywane?

Zazwyczaj wynika to z faktu, że informację o dokonanej transakcji wysyłamy do Google Analytics dopiero po tym, jak użytkownik dokona płatności, a następnie wróci do sklepu na stronę z podziękowaniem za zamówienie. Nie jest to oczywiście błędny sposób wysłania takich informacji do narzędzia, jednak rodzi pewne problemy. Po pierwsze, część użytkowników nie wraca już do sklepu po dokonaniu płatności, przez co transakcja nie zostaje przez Google Analytics zliczona. Po drugie – wracając do sklepu ze strony banku, użytkownik rozpoczyna nową sesję w naszym sklepie, i to właśnie na podstronie, na której zaszyty jest kod wysyłający informacje o transakcji, razem ze wszystkimi danymi e-commrece. Aby lepiej zobrazować problem, posłużę się przykładem, gdzie użytkownik wchodzi do naszego serwisu z organicznych wyników wyszukiwania i dokonuje transakcji za pomocą szybkiego przelewu bankowego. Schemat takiej sesji wyglądałby następująco:

dane wysyłane do ga

 

Google Analytics nie zawsze potrafi sobie z tym poradzić – dlatego w raporcie źródło / medium możemy nieraz znaleźć takie dane:

Raport Źródło Medium Google Analytics

 

Ale bez obaw! Wujek Google o nas dba – dlatego istnieje możliwość usuwania źródeł ruchu, które wprowadzają niechciany chaos w naszych danych.

Wystarczy otworzyć menu ustawień i w kolumnie dotyczącej zarządzania Usługą znaleźć sekcję “Informacje o śledzeniu”, a następnie odnaleźć listę wykluczeń witryn odsyłających:

wykluczenia witryn odsyłających Google Analytics

 

Tu w łatwy sposób dodasz wszystkie witryny, które nie powinny być brane pod uwagę przy rejestracji danych przez GA. Aby dodać nową domenę, wybierz „Dodaj wykluczenie strony odsyłającej”:
dodanie wykluczenia witryny odsyłającej w ga

 

Następnie wpisz dokładny adres odesłania strony płatności, który wyświetlany jest w raporcie Pozyskiwanie > Cały Ruch > Źródło/medium (raport widoczny w screenie poniżej). Jeśli więc w wymienionym raporcie widzimy źródło:Raport Źródło Medium w GA

 

Nasza konfiguracja wykluczenia witryny odsyłającej będzie wyglądała tak:

widok wykluczenia strony odsyłającej w google analytics

Takie ustawienie będzie działało jednak tylko, jeśli korzystasz z najnowszej wersji kodu śledzenia, czyli gtag.js:

gtag,js widok

 

lub też poprzedniej wersji – analytics.js (ta wersja kodu została zastąpiona przez gtag.js w 2017 roku, więcej o różnicach między tymi dwoma kodami śledzącymi znajdziesz na: https://sempai.pl/blog/gtag-js-dlaczego-warto-migrowac/):

analytics.js widok

 

Jeśli natomiast ciągle korzystasz z najstarszej wersji kodu – ga.js:

ga.js widok

 

to w miarę możliwości – szybko migruj! 🙂

Jeśli nie masz takiej możliwości, dodaj informację o witrynach odsyłających, które chcesz zignorować bezpośrednio w kodzie weryfikującym Google Analytics na Twojej stronie. W takim wypadku do kodu śledzącego Google Analytics dodajesz linię:

linia kodu którą trzeba dodać do google analytics, aby odfiltrować ruch z banków

Jak sprawdzić, czy ustawienie wykluczenia działa?

Przede wszystkim, jeśli jeszcze jej nie masz, zainstaluj wtyczkę Google Tag Assistant:

https://chrome.google.com/webstore/detail/tag-assistant-by-google/kejbdjndbnbjgmefkgdddjlbokphdefk?hl=pl

Po instalacji prawdopodobnie będziesz musiał jeszcze raz uruchomić przeglądarkę – aby wtyczka zaczęła działać. Następnie przejdź do strony swojego serwisu, rozwiń menu wtyczki i rozpocznij nagrywanie:

Wtyczka Google Tag Assistnant

 

Potem odśwież stronę i dokonaj testowej transakcji z wykorzystaniem wykluczonego źródła ruchu, a następnie zatrzymaj nagrywanie:

Nagrywanie w Google Tag Assistant

 

i wyświetl pełny raport z nagrania:
Analysis Report Google Tag Assistant

 

Jeśli odesłanie zostało dodane do listy w sposób poprawny, zobaczysz powiadomienie:
alert google tag assistant

1wg raportu E-commerce w Polsce 2019, Gemius dla e-Commerce Polska
2wg raportu E-commerce w Polsce 2019, Gemius dla e-Commerce Polska
3https://moz.com/blog/analytics-black-holes

Anna Moczulska