Chat with us, powered by LiveChat

#growUp!

Zaznacz stronę

Strona głównaBlogAnalityka WebowaGtag.js – dlaczego warto migrować?

We wrześniu 2017 świat obiegła wiadomość, że Google po raz kolejny aktualizuje tag implementacyjny dla Google Analytics. Gtag.js jest odpowiedzią potentata na coraz lepsze narzędzia, które oferuje konkurencja, a w szczególności Facebook. Jakie realne korzyści dla użytkownika niesie za sobą zmiana? I dlaczego Global Site Tag nie jest tak prosty we wdrożeniu w dedykowanym sklepie internetowym jak mogłoby się wydawać? Jeśli migrowałeś z analytics.js na gtag.js i po zmianie okazało się, że Google Analytics nie zbiera wszystkich danych, to ten artykuł jest właśnie dla Ciebie.

 

Dlaczego GA nie zbiera danych po aktualizacji kodu implementacyjnego?

Co może pójść nie tak przy migracji sklepu? W zasadzie wszystko: błędy przy migracji produktów, utrata ruchu organicznego przez brak przekierowań lub złe przekierowania, utrata całej kampanii AdWords spowodowana zmianą linków prowadzących do serwisu, spadek zaufania klientów ze względu na zmianę maski sklepu, a co za tym idzie – spadek przychodów…

Po rozwiązaniu tych wszystkich problemów często trzeba uporać się z ostatnim: złe zbieranie danych przez Google Analytics. Tu, po ostatniej aktualizacji kodu .js zbierającego do narzędzia dane o wszystkim co dzieje się na stronie, najczęstszym problemem, z którym spotykają się sklepy postawione na własnych platformach, jest brak zbierania danych e-commerce. I nie mowa tu o rozszerzonym ekomersie, a o podstawowych danych dotyczących ilosci konwersji, ich wartości czy najlepiej perforujących produktach. Przyczyną takich problemów jest fakt, o którym wie niewielu: wraz ze zmianą kodu śledzącego .js, którą Google wprowadziło w październiku i o której głośno było w branży, zmieniono również sposób programowania atrybutów produktów, od nazwy, przez cenę po kody GTIN. Przykładowe zmiany w znacznikach poszczególnych parametrów produktów:

 

analytics.js fieldgtag.js parameter
idtransaction_id
revenuevalue
listlist_name
stepcheckout_step
optioncheckout_option

Źródło: Support Google

 

Rozwiązania tego problemu są 2:

  1. Zastosowanie starego kodu implementacyjnego GA
  2. Przeprogramowanie zdarzeń i produktów zgodnie z nowymi wytycznymi

Oczywiście prostsze byłoby wybranie opcji nr 1. Warto jednak poświęcić trochę czasu i zasobów na wdrożenie rozwiązania nr 2 i stary kod imprelentacyjny:

 

analytics.js

Źródło: Support Google

zmienić na nowy:

gtag.js

Źrodło: Support Google

Dlaczego? O tym za chwilę. Na początku odpowiedzmy sobie na pytanie: dlaczego Google zmieniło kod śledzący na .js i jakie korzyści ta zmiana ma przynieść użytkownikom produktu Google?

 

Global Site Tag – nowe możliwości

Aktualizacja kodu jest odpowiedzią Google na ciągłe innowacje i ulepszanie narzędzi analitycznych, które oferuje konkurencja (przede wszystkim mowa tu o Facebooku). Nowa wersja Google Analytics opiera swoje działanie na pomiarze zdarzeń, tak jak do tej pory robiło to inne narzędzie potentata – Google Tag Manager. Sam GTM również miał wpływ na zmiany w kodzie GA – narzędzie staje się coraz bardziej powszechne i coraz więcej użytkowników implementuje kod śledzący Google Analytics poprzez Google Tag Managera.

Google zdaje sobie sprawę, że mierzenie mikrokonwersji, nawet w sklepach internetowych, ma coraz większe znaczenie. Po zmianach w sposobie śledzenia GA umożliwia użytkownikom śledzenie zdarzeń takich jak: rejestracja, kliknięcie w kontakt dodaj do ulubionych czy udostępnianie treści ze strony w mediach społecznościowych. Wszystko można skonfigurować za pomocą paru kliknięć w dosłownie kilka minut.

Do tej pory tego typu zdarzenia można było śledzić w zasadzie tylko za pomocą Google Tag Managera, którego obsługa wymaga od użytkownika większego zakresu wiedzy. Pełna lista zdarzeń, które można zaimplementówać przez GA dostępna jest tutaj.

Czy te zmiany wpłyną w jakikolwiek sposób na użytkowników GTM-a? Najprawdopodobniej nie. Dla nich ważną informacją jest, że zmiany w kodzie GA nie wpłyną w żaden sposób na działanie już ustawionych przez nich reguł i zdarzeń w GTM. Nie muszą również nic zmieniać w swojej implementacji kodu GA (jeśli został wrzucony na stronę poprzez Tag Managera).

Dodatkowo kod gtag.js umożliwia implementację na stronę kodu śledzącego Google Analytics i Google AdWords za pomocą jednego skryptu (do tej pory były to dwa oddzielne kawałki kodu, które trzeba było wrzucić oddzielnie).

 

adwords analytics gtag.js

 

Migrację na gtag.js powinien przeprowadzić każdy, kto chciałby śledzić mikrokonwersje w swoim sklepie internetowym, a nie korzysta z Google Tag Managera, który jest bardziej skomplikowanym narzędziem analitycznym. Nawet jeśli w tym momencie nie analizujesz swoich danych, bo brak Ci czasu lub wiedzy, zbieraj je – nigdy nie wiesz, kiedy okażą się kluczowe dla Twojego biznesu.

Anna Moczulska