Blog firmowy – dlaczego go potrzebujesz i jak się za to zabrać? Q&A po webinarze

Paulina Roszko
28 lipca, 2023
Przeczytasz w ~ 5 min.
xxx Blog QA blog firmowy Paulina R

Jak stworzyć firmowego bloga, który z sukcesem będzie osiągał wyznaczone cele? O czym i jak pisać? Skąd czerpać pomysły na blogowe tematy?

Tego dowiesz się oglądając nagranie kolejnego webinaru z cyklu #Lato_z_contentem!

Na część z pytań, które zadaliście podczas spotkania, nie wystarczyło nam czasu. Dlatego dziś wracamy z odpowiedziami, których udzieliła Paulina Roszko – Content Marketing Specialist w Sempai.

 

Pytanie nr 1: Jak mogę angażować moich użytkowników  za pomocą bloga firmowego?

Tutaj najważniejsze jest przede wszystkim tworzenie contentu uwzględniającego potrzeby odbiorców (więcej o personalizacji contentu przeczytasz tutaj: (https://sempai.pl/blog/jak-personalizowac-content-dopasuj-tresci-do-swoich-odbiorcow/). Dzięki temu będą oni chętniej udostępniali wybrane wpisy w mediach społecznościowych i komentowali je. Zawsze na plus są także artykuły, które wymuszają na odbiorcy pewne działania. Dobrym pomysłem są więc różnego rodzaju ankiety związane z tematem artykułu, porównania produktów czy usług i zachęcenie do wybrania swojego ulubionego przedmiotu, usługi, czy np. prośba o to, by użytkownik podzielił się swoimi doświadczeniami/ przeżyciami związanymi z ich użytkowaniem. Możesz też zorganizować konkurs, w którym do wygrania będzie właśnie jakiś produkt z twojego sklepu, a następnie poprosić zwycięzcę o podzielenie się opinią na jego temat w komentarzu czy w mediach społecznościowych. 

Pytanie nr 2: A czy mogę generować treści na blog za pomocą Chata GPT?

Pamiętaj, że czat jest zaktualizowany tylko do września 2021 roku, więc treści, które podaje, jest nieaktualnych. Nie warto więc ryzykować. Blog firmowy to twoja wizytówka i musisz stawiać się tam w pozycji eksperta. Nie ryzykuj więc publikacją przedawnionych i nieaktualnych treści. 

Ponadto czat lubi też wymyślać pewne rzeczy i jeśli czegoś nie wie, to po prostu zmyśla. Zdarza się, że nie rozróżnia worka foliowego od worków bawełnianych i nie widzi różnicy między dyrektywą a rozporządzeniem. A takich rzeczy jest znacznie więcej. 

Trzeba więc uważnie weryfikować to, co pisze. Jeśli chodzi o czat, to ja bym została przy metodzie traktowania go jako pomoc przy tworzeniu tytułów artykułów, nagłówków. 

Pytanie nr 3: Czy blog firmowy może pomóc mi zwiększyć sprzedaż produktów lub usług?

Zdecydowanie! Tworząc angażujące treści i dobry storytelling masz okazję, by zainteresować odbiorcę twoimi produktami/ usługami, wzbudzić w nim potrzebę posiadania takiego produktu czy usługi oraz podrzucić odbiorcy produkt czy daną usługę dostępne w twoim sklepie internetowym. Pamiętaj, tylko żeby nie robić tego nachalnie.

 

wartościowe opisy produktów

Pytanie nr 4: Czy powinnam zatrudnić zawodowego copywritera/ agencję do tworzenia treści na mój blog firmowy, czy mogę to robić sama?

Pamiętaj, szczególnie jeśli jesteś producentem lub twórcą usługi, wiesz o niej najwięcej. Dlatego będzie tu konieczna ścisła współpraca na linii TY-Copywriter. Ponadto warto przy specyficznych branżach, szczególnie tych mocno technicznych, stawiać na copywritera, który ma już doświadczenie w pisaniu takich tekstów. 

Dlaczego copywriter lub agencja? Ponieważ poprawne językowo i gramatycznie teksty teraz pomagają tworzyć przeróżne wtyczki. Natomiast artykuł blogowy to nie tylko poprawność ortograficzna. Teksty muszą być lekkie, przyjemne w odbiorze – dopasowane do grupy docelowej, zoptymalizowane pod SEO i pod użytkownika – to wszystko pochłania sporo czasu i wymaga doświadczenia. Jeśli do tej pory nigdy nie tworzyłeś takich artykułów, mogą one po pierwsze zabierać ci cenny czas, który mógłbyś poświęcić na rozwój biznesu, a po drugie twoje teksty mogą nie przynosić zamierzonych rezultatów. Upewnij się zatem, że jeśli chcesz tworzyć wpisy sam, to masz na to czas i wiesz, jak się za to zabrać.

Pytanie nr 5: Co w przypadku gdy grupa docelowa jest dość szeroka? Klientami są profesjonaliści, ale również typowy “Kowalski”? Do kogo kierować treści? Zakładamy, że obie grupy są równie ważne.

W takim wypadku tworzymy nie jedną, ale kilka person. Zawsze jest tak, że nawet w jednej grupie, powiedzmy wiekowej, będą osoby na różnym stanowisku czy z innym statusem związku lub po prostu z innymi celami i pragnieniami. Jednocześnie warto wiedzieć, że nawet na podobne grupy docelowe będą działały inne treści. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby planować treści naprzemiennie — raz artykuł trafiający do eksperta, raz do osoby początkującej. 

Rozwiązaniem są też testy A/B. Testujemy w tym przypadku wszystko, co wiąże się ze słowem pisanym. Jak to zrobić? Stwórz kilka wariantów artykułu na określony temat. W każdym zastosuj inny nagłówek, inny opis produktu czy usługi, inny ton wypowiedzi, a także inny rodzaj CTA (Call to Action). I sprawdź, który będzie cieszył się największą popularnością wśród odbiorców. Tak wyłonisz cechy charakterystyczne treści, które najbardziej trafiają w gust twoich grup docelowych. Jeśli np. z 5 testowanych treści 2-3 będą wykazywały podobny potencjał, stosuj je po prostu zamiennie 🙂 Pamiętaj też o tym, aby testować 1 rzecz na raz, w innym wypadku nie będziesz wiedział, co tak naprawdę wpłynęło na większy/ mniejszy ruch/ aktywność na stronie. 

Przydatne narzędzia, które nagrywają zachowania użytkowników na stronie i pomogą ci stworzyć testy A/B to m.in.: Hotjar, Yandex Metrica czy Google Optimize.

Pytanie nr 6: Wspomniałaś, że ludzie nie czytają uważnie, raczej skanują treść. Czy w tej sytuacji lepiej napisać kilka krótkich wpisów i publikować je częściej, czy mimo wszystko napisać jeden długi tekst wyczerpujący temat?

Nie, ponieważ jak wspomniałam już w webinarze, obecnie Google premiuje teksty, które wyczerpują dany temat i są przyjazne dla użytkownika. Krótkie treści nie rozwiną tematu, ponadto te krótkie artykuły użytkownik także skanuje i mniej tekstu nie oznacza, że odbiorca przeczyta go od deski do deski. 

Jak zatem poradzić sobie z tym problemem? Twórz przejrzyste i czytelne treści. Koniecznie wybolduj najważniejsze informacje, aby przy skanowaniu użytkownik trafił od razu na to, czego szuka. Pisz konkretnie! Jeżeli tworzysz śródtytuł: „3 zalety stosowania oleju kokosowego na włosy” to odpowiadaj od razu na to pytanie, nie lej wody, nie pisz o tym jak to popularny jest olej kokosowy i skąd się bierze (o tym możesz wspomnieć we wcześniejszym śródtytule, który brzmi np. „Olej kokosowy — na czym polega jego fenomen?). Podaj od razu użytkownikowi 3 jego zalety, bo tego będzie tam szukał w tym fragmencie tekstu. 

Podobnie działają wypunktowania — zalety lub wady podane w przejrzystej formie, ale też porównania czy zestawienia sprawią, że czytelnik łatwo odnajdzie w artykule to czego szuka, skanując tekst. Tymczasem Google doceni twoje treści za to, że są wyczerpujące i konkretne. Tym samym i wilk syty i owca cała 🙂

Blog elementy graficzne ZOBACZ NAGRANIE WEBINARU 2

Jak oceniasz tekst?

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 4

Bądź pierwszy i oceń tekst.

Paulina Roszko

Content Marketing Specialist

Swoją karierę jako copywriterka rozpoczęłam już jako młoda dziewczyna, kiedy to bezwiednie usypiałam rówieśników opowieściami o moim ukochanym psie. Szybko zrozumiałam, że jest to moje prawdziwe powołanie — chociaż przekształciła tę umiejętność z usypiania w bawienie i edukację tekstami. Czy bywam poważna? Zdecydowanie — szczególnie kiedy czytam instrukcję obsługi wciągników elektrycznych. Na siebie i otaczający mnie świat patrzę z dystansem, a usta wciąż wykrzywiam w uśmiechu, czasem ironicznym.