Growth hacking – wszystko, o czym musisz wiedzieć

Ewa Reducha-Wiśniewolska
Ewa Reducha-Wiśniewolska
2 sierpnia, 2023
Przeczytasz w ~ 6 min.
Ostatnia aktualizacja: 2 sierpnia, 2023
growth hacking

Marketing firmy nie może stać w miejscu, trzymając się jednego, wyznaczonego kiedyś kierunku. Potrzebny jest ciągły rozwój, otwartość i odwaga do eksperymentów. Z pomocą przychodzi growth hacking. Chcesz się dowiedzieć, co się kryje pod tym pojęciem, co osiągniesz, wprowadzając go w życie oraz jakie umiejętności i kompetencje powinien mieć growth hacker? Poniżej znajdziesz wszystkie odpowiedzi. Sprawdź!

Co to jest growth hacking?

Growth hacking w dosłownym tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza „hakowanie wzrostu”, a w niedosłownym… innowacyjne, nowoczesne i nieszablonowe podejście do działań marketingowych – wprowadzone do języka w 2010 roku przez Seana Ellisa. Wbrew swojej nazwie nie ma to nic wspólnego z hackerami czy jakimiś nielegalnymi praktykami.

Tego typu strategia wymaga wyjścia poza schemat, popisania się kreatywnością i wprowadzania w życie nieoczywistych rozwiązań. Cel pozostaje oczywiście zawsze ten sam – wzrosty, wzrosty, wzrosty. I to najlepiej osiągnięte możliwie jak najszybciej.

Warto tutaj wspomnieć, że growth marketing koncentruje się na tym, by nie wydać zbyt dużo pieniędzy oraz by obniżyć koszt pozyskania klienta. Nie ma tutaj jasno określonych zasad czy schematu, którego należy się kurczowo trzymać, ani też jednej właściwej drogi. Istotne jest przede wszystkim to, by stale próbować i dopasowywać poszczególne działania, kanały i procesy, ale też by działać konsekwentnie. Powinny skorzystać z niego przede wszystkim startupy oraz firmy dysponujące raczej niewielkim budżetem.

Co robi growth hacker?

Osoba specjalizująca się w growth hackingu nazywana jest growth hackerem. Jej zadaniem jest wypunktowanie słabych stron w funkcjonowaniu biznesu i znalezienie sposobu, by to zmienić. Być może na przykład konieczne będzie przygotowanie lepszej oferty produktów, inne ich zaprezentowanie, a może usprawnienie procesu obsługi lub wprowadzenie funkcjonalności mających ułatwić proces zakupowy.

Growth hacker w swojej pracy łączy social media marketing, marketing automation, content marketing, e-mail marketing, viral marketing, precyzyjnie targetowane kampanie PPC itp. Jest elastyczny, sfokusowany na wzrostach i maksymalizacji sprzedaży.

growth hacking

Umiejętności przydatne w growth hackingu

Idealny growth hacker może się pochwalić umiejętnościami z trzech szerokich dziedzin: marketingu, sprzedaży oraz IT. Nie oznacza to oczywiście, że w każdej z nich ma być ekspertem. Powinien po prostu opanować je w zakresie pozwalającym na płynne poruszanie się w środowisku marketingu internetowego, swobodne prowadzenie efektywnych działań i realizowanie zakładanych celów. Jakie zatem dokładnie umiejętności się przydadzą?

Umiejętności sprzedażowe

Dobry growth hacker musi mieć umiejętności sprzedażowe i wykazywać biegłą znajomość rozmaitych technik sprzedaży. To pozwoli nie tylko precyzyjnie określić grupę docelową, ale przede wszystkim dotrzeć do niej i przekonać, że jej potrzeby zaspokoi właśnie ten konkretny produkt lub usługa. Swoimi działaniami growth hacker cały czas dociera do nowych osób, które stają się klientami.

Umiejętności marketingowe

Wiedza z zakresu marketingu jest tak samo ważna jak wspomniana wyżej wiedza sprzedażowa. Marketing obejmuje całe spektrum możliwości, przy czym istotne jest, by wiedza ta była nie tylko teoretyczna, ale również praktyczna. Im jest ona szersza, tym lepiej, bo pozwoli sprawniej planować niestandardowe działania.

Mile widziane są umiejętności w zakresie płatnych reklam (Google Ads, Meta Ads) oraz obsługi i reklamowania się w social mediach, w zakresie copywritingu i content marketingu, w tworzeniu kampanii mailingowych czy w optymalizacji stron internetowych, budowaniu lejków sprzedażowych i skutecznych landing pages.

Obejmuje to również znajomość nowinek technologicznych – bo bycie na czasie w świecie online ma ogromne znaczenie. Warto wykorzystywać potencjał nowych narzędzi, nowych kanałów komunikacji. Dodatkowo też pracę może ułatwić podstawowa wiedza programistyczna.

Umiejętności analityczne

Od osób zajmujących się growth marketingiem wymaga się umiejętności analizy danych – i to naprawdę dużej ich liczby. Co z tego, że będą oni mieli dostęp do przeróżnych narzędzi zbierających informacje o użytkownikach oraz o klientach, o ich zachowaniach krok po kroku, jeśli nie będą w stanie odpowiednio ich wykorzystać, wyciągając konkretne wnioski? Przykładem narzędzia przepełnionego danymi jest Google Analytics. Opanowanie go do perfekcji przyniesie wiele dobrego.

Poza tym przyda się również zdolność do szybkiego podejmowania decyzji, reagowania na zachodzące zmiany i adaptowania się do nowych warunków. Tu jednak mała uwaga: nie zapominaj, że na tobie spoczywa odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Więc podejmuj je dynamicznie, ale rozsądnie, bazując na wiedzy, doświadczeniu i trendach.

Jak wdrożyć growth hacking?

Wiesz już, czym jest growth hacking, a także co robi growth hacker i jakimi umiejętnościami powinien się on charakteryzować. Teraz czas na kilka wskazówek, które rozjaśnią nieco i pomogą zabrać się za wdrożenie działań w ramach growth hackingu w swojej firmie. Pamiętaj przy tym, że wiele zależy od specyfiki biznesu, specyfiki produktu, celów oraz możliwości finansowych.

Zadbaj o produkt i grupę docelową

Pierwszym krokiem jest udoskonalenie oferowanego produktu, biorąc pod uwagę swoją grupę docelową. Produkt ma jak najlepiej spełniać jej potrzeby, a oferta musi być dopasowana do rynku. Już na tym etapie możesz zaproponować różne rozwiązania, by zebrać feedback o swoim produkcie i zbudować bazę klientów – zaoferować kod rabatowy w zamian za polecenie, darmowy e-book czy webinar, wyjątkowe konto premium.

Skup się na tym, by trafić do zdefiniowanej grupy (biorąc pod uwagę między innymi jej zachowanie i dotychczasowe decyzje zakupowe), a nie budować szeroki zasięg, który mógłby nie przynieść spodziewanych efektów.

Określ mierzalne i realne cele biznesowe

Growth hacking skupia się na realnych celach, które faktycznie są w zasięgu możliwości twoich lub całego zespołu. Cele muszą być łatwe do zmierzenia. Dzięki temu będzie wiadomo, kiedy działania zakończyły się sukcesem, a kiedy nie.

Przeanalizuj dotychczasowe wyniki i spróbuj odkryć najsłabszy punkt biznesu, coś, co powstrzymuje szybki wzrost. Naprawa tych kwestii pozwoli szybko cieszyć się sukcesem.

Analizuj, testuj, wdrażaj, monitoruj

Cenną wskazówką w procesie wdrażania growth hacking jest opracowanie strategii, określenie możliwych kanałów komunikacji, narzędzi, ustalenie priorytetów – wszystkiego, co jest najefektywniejsze i gdzie istnieje najwyższe prawdopodobieństwo osiągnięcia celu.

Cały czas monitoruj swoje działania, eksperymentuj i zapisuj wnioski. Jeśli coś się nie powiedzie, miej w pogotowiu nowe rozwiązanie – w ramach dostępnych zasobów finansowych i osobowych.

Jak znane marki wykorzystały growth hacking – przykłady

Na koniec jeszcze kilka przykładów, w jaki sposób firmy wykorzystały tę niecodzienną technikę marketingową – growth hacking:

  • PayPal – w ramach programu lojalnościowego każdy użytkownik, który polecił PayPal znajomemu i ten założył konto, otrzymywał 10 dolarów w prezencie (na nowego użytkownika również czekał taki bonus),
  • Gmail – na samym początku Gmail był dostępny wyłącznie dla osób, które dostały zaproszenie od innego użytkownika, przy czym liczba wysyłanych zaproszeń była ograniczona. Oferty z zaproszeniami pojawiały się wręcz na aukcjach internetowych,
  • AirBnB – startując, platforma połączyła się z bardzo popularnym serwisem ogłoszeniowym Craiglist. Oferty domów i mieszkań do wynajęcia, które publikowano na AirBnB, trafiały również na Craiglist, zwiększając znacznie ich zasięg.
  • Uber – darmowy przejazd na polecenie znajomemu, który skorzystał z usług Ubera.

Growth hacking marketing stanowi świetne uzupełnienie tradycyjnych działań. W każdej branży warto szukać innowacyjnych rozwiązań i stosować różne triki, by pozyskać jak największą liczbę klientów i by sprzedać jak najwięcej produktów lub usług, czyli… by odnotować wzrosty i zarobić.

Podejmij współpracę ze specjalistami, którzy nie błądzą po omacku, lecz w odpowiedni sposób wykorzystują swoją wiedzę, ustalając strategię i priorytety dla twojego biznesu! Powodzenia!

 

Jak oceniasz tekst?

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 2

Bądź pierwszy i oceń tekst.

Ewa Reducha-Wiśniewolska

Ewa Reducha-Wiśniewolska

Senior Content Marketing Specialist

Najpierw była ogromna miłość do książek, która ewoluowała w… miłość do pisania. Jak myślisz, czyje wypracowania szkolne były najdłuższe? Szybko się okazało, że umiem ubrać w słowa nie tylko błahe z pozoru rzeczy, ale też mocno specjalistyczne – i to w taki sposób, by każdy to zrozumiał. Pracuję w branży od 2014 roku. To doskonałe uczucie, kiedy możesz zarabiać na swojej pasji. Najlepiej się czuję w tematach parentingowych, urodowych i wnętrzarskich, jednak chętnie przyjmuję wyzwania – a tych naprawdę nie brakuje!